To właśnie te 15-latki zginęły w escape roomie - Amelia, Gosia, Wiktoria i Julia.

Małgorzata
2 tygodni temu
To właśnie te 15-latki zginęły w escape roomie - Amelia, Gosia, Wiktoria i Julia.
3
FB Udostępnij na Facebooku
To miał być po prostu rewelacyjny dzień, niestety zakończył się tragicznie. 5 przyjaciółek chciało świętować urodziny jednej z nich – Julki. Nie miały jednak zamiaru siedzieć w domu lub imprezować na mieście. Postanowiły zrobić coś ciekawszego. Wybrały się do escape roomu. Do miejsca, z którego można się wydostać tylko gdy rozwiąże się wszystkie zagadki. Miało być miło, przyjemnie i zabawnie, a skończyło się tragicznie. Wszystko przez to, że ktoś zaniedbał bezpieczeństwo w tym lokalu.
Portal Fakt24.pl dowiedział się, kim były dziewczynki, które zginęły w koszalińskim escape roomie. Każda z nich urodziła się w 2003 roku. Wszystkie chodziły do ostatniej klasy gimnazjum nr 9. Do escape roomu „Toniepokój” Amelia, Małgosia, Karolina i Wiktoria postanowiły iść, aby świętować urodziny Julki.

 
Nikt nie podejrzewał, że ten wieczór zakończy się dla nich tak tragicznie… Firma działała legalnie, miała swoją stronę internetową. Wszystko wskazywało na to, że spędzą czas ciekawie i zrobią coś, czego jeszcze nie robiły.
 

 
Gdy dziewczynki były w środku, wybuchł ogień. Wiele wskazuje na to, że miało to miejsce w poczekalni. Według wstępnych ustaleń prokuratury pożar odciął pracownika escape roomu od dziewczynek. 25-latek mimo tego nie uciekł, ale do samego końca robił wszystko, aby uratować uwięzione w środku nastolatki. Wciąż nie wiadomo, dlaczego nie użył gaśnicy, ale najprawdopodobniej była poza jego zasięgiem. Młody mężczyzna został ciężko poparzony. Aktualnie znajduje się w szpitalu i jest utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej.
 
Sprawa pożaru w koszalińskim escape roomie jest badana przez 8 prokuratorów. Powołano również specjalny zespół biegłych. Do tej pory udało jej się ustalić, że pożar spowodował wyciek gazu z jednego z ogrzewających lokal piecyków. Dziewczynki zmarły w związku z zatruciem się tlenkiem węgla.
 
Wiadomo, że dotychczasowe śledztwo oraz ekspertyzy biegłych wykazały wiele uchybień w kwestii bezpieczeństwa. Śledztwo wciąż trwa.
 



 
źródło: popularne.pl  I  fotografie: popularne.pl, fakt.pl
Udostępnij na Facebooku