Przyniósł do sądu worki pełne groszówek, aby zapłacić za koszty procesu

Małgorzata
2 tygodni temu
Przyniósł do sądu worki pełne groszówek, aby zapłacić za koszty procesu
6
FB Udostępnij na Facebooku
Mieszkaniec powiatu ostrowskiego, przyszedł do sądu, aby opłacić koszty przegranego procesu. Przyniósł do sądu dwa worki pełne monet o nominałach 1, 2 i 5 groszy. Kasjerka odmówiła przyjęcia zapłaty w takiej formie, a na miejsce wezwano policję. O sprawie opowiedziała ostrow24.tv.

34-letni pan Andrzej dostał wezwanie do zapłaty 750 zł kosztów sądowych po przegranym procesie, który wytoczył przeciwko policji - możemy przeczytać. Zasądzoną kwotę postanowił zapłacić groszówkami. Do sądu przyniósł ze sobą dwa worki wypełnione monetami 1, 2 i 5-groszowymi o łącznej wadze ok. 30 kilogramów.

Jak relacjonuje ostrow24.tv, okienko kasy zostało z tego powodu zamknięte, a na miejsce przybyła dyrektor sądu, która miała zażądać dostarczenia ułożonych monet po 100 zł. Dyrektor sądu miała także wspomnieć o prowizji od wpłaty monet.

Do rozstrzygnięcia sprawy została wezwana policja. Funkcjonariusze zdecydowali, że kasjerka musi przyjąć monety.

"Po kilku godzinach okazało się, że w wysypanych 'miedziakach' jest nawet nadpłata w kwocie 3,54 zł" - podaje ostrow24.tv.

- Zależało mi, żeby poruszać się w granicach prawa i wyrazić niezadowolenie z dotychczasowych kontaktów z wymiarem sprawiedliwości - przyznał w rozmowie z portalem pan Andrzej.

Mężczyzna przez wiele lat walczył przed sądami o alimenty od swojego ojca.



źródło: interia.pl  I  fotografie: interia.pl
Udostępnij na Facebooku