Przespała się z facetem poznanym na imprezie, a rano...

Małgorzata
5 miesięcy temu
Przespała się z facetem poznanym na imprezie, a rano...
9
FB Udostępnij na Facebooku
Każde miejsce jest odpowiednie, aby poznać tę jedyną osobę na całe życie - może to być na spacerze, na uczelni czy na imprezie. To ostatnie miejsce wydaje się niemal idealne. I Weronika również myślała, że właśnie na potańcówce poznała mężczyznę swojego życia.

Mężczyzna, którego poznała Weronika zauroczył ją. Zgodziła się spędzić z nim życie, ale rano okazało się, że wykorzystał on naiwność dziewczyny i tak naprawdę była dla niego jedynie przygodą na jedną noc. Gdy dziewczyna zwierzyła się przyjaciółce ta stwierdziła, że sobie na to zasłużyła wierząc obcemu facetowi. Weronika napisała do redakcji list.

„Zacznę od początku, abyście nie pomyśleli, że jestem kobietą lekkich obyczajów…”
Zawsze dobrze się uczyłam. Do tej pory miałam tylko jednego chłopaka na pierwszym roku studiów. Nigdy nie chodziłam na imprezy i nie miałam tak zwanych jednodniowych randek. Jednak gdy po kilku latach związku mój chłopak powiedział, że odchodzi, ponieważ zakochał się w innej, pomyślałam, że wyjście dobrze mi zrobi.
Już na początku spodobał mi się pewien uroczy blondyn, który także był mną zainteresowany. Podszedł do mnie i wdaliśmy się w rozmowę. Mijały godziny, a my cały czas gawędziliśmy zamiast tańczyć czy pić alkohol.
Po chwili zorientowałam się, że jedziemy taksówką do niego do domu, co wdawało mi się na początku bardzo dziwne, ale z drugiej strony stwierdziłam, że raz kozie śmierć i warto odpiąć wrotki byle tylko nie za mocno.
W czasie drogi on zapewniał mnie, że z nikim tak mu się nie rozmawiało od dawna jak ze mną. Zaskakiwał mnie tym, że czytał mi prawie w myślach i miałam nadzieję, że być może coś z tego wypali. W końcu nigdy czegoś takiego nie przeżyłam, a z nim czułam się od razu tak cudownie, że aż sama byłam w szoku!
Dojechaliśmy do niego i okazało się, że jego współlokatora nie ma. Zrobiliśmy sobie jeszcze kawę i gadaliśmy do 9:00 rano! Położyliśmy się spać i nawet nie myślałam o tym, że do czegoś dojdzie, ale naprawdę coś zaiskrzyło i uprawialiśmy miłość.

 



 

"Dla mnie to było niesamowite przeżycie, ponieważ czułam, że coś może mnie z tym człowiekiem połączyć, a on całował mnie w czoło, głaskał mnie po włosach i mówił, że dawno nie spotkał takiej kobiety. Po wszystkim usnęliśmy. Koło 13 obudziło mnie jego szarpanie za ramię. Odwróciłam się i pomyślałam naiwnie, że zrobił mi śniadanie, ale on nie takie miał zamiary wobec mnie. Rzucił do mnie chamskie:
 
„Dobra mała, spadaj stąd, bo chyba już dość tego leżenia”
 
Pomyślałam, że to jest żart i zapytałam się, o co mu chodzi, bo przecież miło spędziliśmy wieczór, dużo rozmawialiśmy, na co on odparł:
 
„Ale chyba nie myślałaś, że będę chciał coś od laski, która wskakuje do mojego łóżka po pięciu godzinach rozmowy. Jeżeli tak, to jesteś głupia i naiwna!”
 
Byłam załamana, bo nie tak wyobrażałam sobie faceta, z którym spędziłam całą noc. Wydawało mi się, że jest inny. Naprawdę zachowywał się tak jakby też był mną zainteresowany. Ubrałam się, połykając łzy, on jeszcze rzucił mi na koniec:
 
„Tylko nie dzwoń do mnie, bo wiesz – nie interesują mnie takie łatwe laski”
 
Ja teraz zastanawiam się, czy coś jest ze mną nie tak, czy jeżeli facet robi coś takiego, to mówi się że jest odważnym Casanovą, a co jeżeli robi tak kobieta? To kim ona tak naprawdę jest? Nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego. Teraz winię się za to, że do tego doszło, ale pomyślałam, że jeśli dzielę się z nim czymś tak intymnym, to coś musi znaczyć… Okazuje się, że zupełnie nic"

 

 
źródło: webniusy.com  I  fotografie: webniusy.com
Udostępnij na Facebooku