W Meksyku porywają mężczyzn i nagich przywiązują do słupów

Małgorzata
2 miesięcy temu
W Meksyku porywają mężczyzn i nagich przywiązują do słupów
5
FB Udostępnij na Facebooku
W Meksyku nieznana policji osoba porywa mężczyzn i zostawia ich nagich przywiązanych do słupów. W zeszłym tygodniu policja odnotowała aż 11 przypadków. Każdy z mężczyzn miał siniaki na ciele oraz wygoloną literę "R" na głowie.
Wszystko rozpoczęło się, gdy policja w Puerto Vallarta otrzymała kilka telefonów od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zawiadomili o odnalezieniu nagich ludzi przywiązanych do lamp. Każdy z nich miał wygoloną na głowie literę "R". Jeszcze bardziej zastanawiający jest fakt, że każda ofiara nosiła na pośladkach krwawe ślady. Sądząc po zdjęciach musiały być to wyjątkowo brutalne klapsy.

Do tej pory z policją zgodziła się rozmawiać tylko jedna osoba, a inna ofiara, gdy tylko została uwolniona to uciekła czym prędzej. 


Mężczyzna, który zgodził się porozmawiać z policją powiedział, że nieznani mu sprawcy porwali go, zabrali na farmę, pobili, ogolili i zostawili przywiązanego do lampy. 

 

Miejscowa policja podejrzewa, że litera "R" może oznaczać angielskie "rat" czyli "szczur". W Meksyku mówi się tak na złodziei. Sprawcami mogą być lokalni mieszkańcy, którzy postanowili wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.

Słowo "rat" oznacza też po angielsku "kapuś", co z kolei nasuwa hipotezę, że jakiś lokalny gang chce w bardzo przekonujący sposób odstraszyć ludzi od zeznawania. 



 

źródło: interia.pl  I  fotografie: interia.pl, Youtube
Udostępnij na Facebooku