Jego partnerka zaszła w ciążę. Gdy się dowiedział dosypał jej środków poronnych do napoju.

Małgorzata
3 tygodni temu
Jego partnerka zaszła w ciążę. Gdy się dowiedział dosypał jej środków poronnych do napoju.
2
FB Udostępnij na Facebooku
Mężczyzna, gdy dowiedział się, że jego partnerka jest w ciąży postanowił zrobić coś strasznego!
Nieplanowana ciąża potrafi wywrócić wszystko do góry nogami. W obliczu takich wieści trzeba przestawić życie na inne tory i ułożyć plan z myślą o nowym członku rodziny. Nie wszyscy są gotowi na to zdecydować i nie zamierzają dokonywać poświęceń z myślą o mającym się narodzić dziecku. Tak właśnie stało się w tej historii.
 
Gdy w 2007 roku Manishkumar Patel dowiedział się, że jego dziewczyna jest w ciąży, nie ucieszył się na myśl o kolejnym dziecku. Para miała już syna, który cierpiał na nieuleczalną chorobę genetyczną. Pewnego dnia Manishkumar i Darshana wybrali się do lodziarni. Kobieta zauważyła, że jej partner wyjątkowo energicznie miesza jej napój smoothie. Takie zachowanie wzbudziło jej podejrzenia. Ponadto dostrzegła na brzegu kubka podejrzany proszek. Darshana nie wypiła napoju, a jego próbkę wysłała do laboratorium. Okazało się, że w koktajlu znajdowała się substancja o nazwie mifepriston, która ma działania poronne. Mimo że kobieta nie wypiła napoju, parę tygodni później poroniła. Złożyła na policji zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Policjanci przeszukali dom Manishkumara i znaleźli tam kopertę zawierającą tabletki mifepristonu. Mężczyzna przyznał się do tego, że zamówił leki w Indiach i że podał Darshanie jedną z nich. Tłumaczył, że nie chciał posiadać więcej dzieci. Patel został aresztowany, jednak jego rodzinie i przyjaciołom udało się zebrać kaucję i mężczyzna wyszedł z więzienia. Niedługo po tym uciekł z kraju. Przez ponad 10 lat ukrywał się w Indiach. W zeszłym roku udał się do Kanady, a stamtąd chciał niepostrzeżenie dostać się na teren Stanów Zjednoczonych, jednak został zatrzymany przez tamtejsze służby graniczne. Manishkumar został aresztowany 19 stycznia 2018 roku w Nowym Jorku i doprowadzony przed sąd. Postawiono mu zarzut zabójstwa pierwszego stopnia na nienarodzonym dziecku.

Podczas rozprawy oskarżony wykazał skruchę. Wyjaśniał, że podał Darshanie środki poronne z obawy, że ich dziecko, podobnie jak syn urodzony w 2004 roku, także urodzi się z nieuleczalną wadą genetyczną.

“To nie usprawiedliwia mojego czynu” - mówił Manishkumar. “Miałem mnóstwo czasu aby przemyśleć to, co zrobiłem. Nie znajduję wymówki ani wytłumaczenia dla swojego działania. Podjąłem decyzję o powrocie chociaż wiedziałem, że będzie mnie kosztować moją wolność” - wyjaśnił Patel.

Sąd postanowił skazać 45-letniego Manishkumar Patel na 22 lata więzienia.


źródło: papilot.pl  I  fotografie: papilot.pl

Udostępnij na Facebooku