Panna młoda chciała schudnąć. Zmarła.

Małgorzata
tydzień temu
Panna młoda chciała schudnąć. Zmarła.
3
FB Udostępnij na Facebooku
Kobieta miała już dość przytyków dotyczących jej figury. Postanowiła więc zrobić coś z nadprogramowymi kilogramami i to w sposób radykalny, bo dzień ślubu zbliżał się wielkimi krokami. Zdecydowała się na operację zmniejszenia żołądka. 3 tygodnie po zabiegu przyszła panna młoda miała wyruszyć na poszukiwania sukni ślubnej jednak... nigdy tam nie dotarła.

Jana Moreels postanowiła zrobić sobie operację zmniejszenia żołądka po wielu przykrych doświadczeniach, gdy śmiano się z jej sylwetki, przez co czuła się źle z samą sobą. Ta śliczna 25-latka z Belgii została kiedyś upokorzona przez obsługę wesołego miasteczka. Kazano jej opuścić atrakcję, ponieważ pas bezpieczeństwa nie byłby w stanie zapiąć się na jej talii.

Zabieg przeprowadzono 17 października. Dwa dni po zmniejszeniu żołądka Jana wróciła do domu, ale w czasie przyjęcia urodzinowego bardzo bolały ją plecy. Nikt nie powiązał tego z dopiero co przebytą operacją. Jej rodzice, Christelle i Laurent w rozmowie z "The Mirror" wspominają, że tej nocy sądzili, że trochę za dużo wypiła. 25-latka wzięła paracetamol, a gdy ból nie ustąpił, poszła do lekarza. Ten jednak niczego nie stwierdził. Ponieważ ból nie zniknął, a nawet się pogorszył, 8 listopada Jana została zabrana do szpitala. Wyniki nowych badań ujawniły, że Jana cierpiała na zatorowość płucną, zawał serca oraz martwicę odcinka tkanki płucnej, który był spowodowany niedrożnością naczyń.

Pomimo najlepszych starań lekarzy, zdrowie młodej kobiety szybko się pogorszyło i zapadła w śpiączkę z powodu niewydolności wątroby. Musiała przejść kolejną operację, ale przeszczepiona wątroba została odrzucona przez jej ciało, więc lekarze musieli zacząć wszystko od nowa. - "Cztery dni później lekarze dostrzegli również przeciek z operowanego żołądka, który doprowadził do stanu zapalnego w jamie brzusznej. Jana przeszła ciężką operację. 23 listopada po raz drugi dostała nową wątrobę. Jej ciało było jednak tak osłabione, że nie przeżyła operacji" - mówiła matka niedoszłej panny młodej.

O drugiej w nocy rodzice Jany zostali wezwani do szpitala. - "Nie mogliśmy wyobrazić sobie naszego pożegnania" - mówi Christelle ze łzami w oczach. - "29 czerwca miała wziąć ślub. Wszystko było już zorganizowane. Tego dnia miała wybrać sukienkę" - dodaje. Laurent wyjaśnia, że oboje czują potrzebę dzielenia się historią Jany ze światem, aby ostrzec ludzi przed poddaniem się operacji plastycznej, która nie jest niezbędna ze względów medycznych. - "Chcemy, aby ludzie zastanowili się dwa, a nawet trzy razy, zanim zdecydują się na operację. Zaakceptuj siebie takim, jakim jesteś i nie pozwól społeczeństwu wpłynąć na ciebie." - podkreśla ojciec zmarłej kobiety.



źródło: fakt.pl  I  fotografie: fakt.pl

Udostępnij na Facebooku