W Krakowie nieznajomy mężczyzna chciał uprowadzić dwie dziewczynki

Małgorzata
4 miesięcy temu
W Krakowie nieznajomy mężczyzna chciał uprowadzić dwie dziewczynki
4
FB Udostępnij na Facebooku
W Krakowie mężczyzna zaczepił wracającą ze szkoły dziewczynkę i próbował namówić ją, aby poszła z nim do domu. Dziecku na szczęście udało się uciec, a nieznajomy próbował nawiązać kontakt również z drugą dziewczynką, która bawiła się na placu zabaw. O zdarzeniu została poinformowana szkoła, do której uczęszczają dzieci, a sprawą zajęła się policja.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek popołudniu w okolicy Szkoły Podstawowej nr 34 w sąsiedztwie Młynówki Królewskiej w Krakowie. 

"Moja córka wracała ze szkoły do domu. Szła razem z kolegą. Do domu miała kilkadziesiąt metrów, ponieważ mieszkamy w sąsiedztwie. Kiedy rozdzieliła się z kolegą podszedł do niej nieznany mężczyzna i próbował wmówić, że rodziców nie ma w domu i prosili, żeby poszła z nim i poczekała na rodziców u niego w domu." - zdradziła w rozmowie z Onet.pl matka dziewczynki, pani Magdalena. - "Całe szczęście, że podobny schemat ćwiczyliśmy w przedszkolu. Mówiliśmy córce, że jak przyjdzie ktoś obcy i będzie twierdził, że rodzice go przysłali to ma mu nie wierzyć." - dodała. Dziewczynka czym prędzej uciekła do domu. Gdy tylko córka opowiedziała pani Magdalenie o wszystkim czym prędzej wyszły z domu, aby poszukać człowieka o którym mówiło dziecko. Według relacji dziewczynki ma ok. 180 centymetrów wzrostu, ma 50-60 lat. Mężczyzna miał również siwą i krótka brodę. Z opisu dziecka wynika, że był niechlujnie ubrany.

 
Pani Magdalena o wszystkim czym prędzej powiadomiła dyrekcję szkoły, do której uczęszcza jej córka, a na miejsce została wezwana policja. 

"Mogę potwierdzić, że przyjęliśmy zgłoszenie. Obecnie trwają czynności wyjaśniające. Sprawdzamy monitoring, szukamy świadków, rozpytujemy mieszkańców" - wylicza mł.insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.


 
W międzyczasie okazało się, że mężczyzna zaczepił również inną dziewczynkę, która także jest uczennicą Szkoły Podstawowej nr 34. Dziewczynka bawiła się na placu zabaw niedaleko szkoły, a mężczyzna próbował ją namówić żeby poszła z nim do domu. Na szczęście mu się to nie udało. 

Policja zapewnia, że nie bagatelizuje sprawy. 
 
źródło: onet.pl  I   fotografie: Facebook
Udostępnij na Facebooku