Mecz otwarcia Memoriału Huberta Wagnera 2018, czyli jak Polska pokonała Kanadę.

Małgorzata
5 miesięcy temu
Mecz otwarcia Memoriału Huberta Wagnera 2018, czyli jak Polska pokonała Kanadę.
8
FB Udostępnij na Facebooku
W Krakowie w piątek, 24 sierpnia rozpoczął się Memoriał Huberta Wagnera. Na trybunach zebrały się tłumy kibiców, którzy przybyli, aby obejrzeć mecz otwierający to ważne w siatkarskim świecie wydarzenie. Jako pierwsi grali Polacy z Kanadyjczykami.
W meczu rozpoczynającym 16. Memoriał Huberta Wagnera Polska zmierzyła się z Kanadą, którą pokonała 3:0 (29:27, 25:17, 25:19). Jednak pomimo ciekawych akcji nie był to wybitny mecz naszej reprezentacji, a musimy dać z siebie wszystko już w sobotę i niedzielę, by nawiązać walkę z Francją i Rosją, którzy są wicemistrzami i mistrzami tegorocznej Ligi Narodów. 

Jak pokazał pierwszy set - sześć zepsutych zagrywek, Bartosz Kurek kończący w ataku tylko jedną z siedmiu piłek i aż dziesięć własnych błędów. Drużyna Stephan'a Antigi grała w osłabionym składzie męczonym kontuzjami, a podczas pierwszego setu odpadł również Tyler Sanders. Mimo to męczyliśmy się z Kanadyjczykami wygrywając ostatecznie 29:27.
 

Drugi i trzeci set były już w naszym wykonaniu lepsze. Podstawową różnicę było widać w polu serwisowym - skończyliśmy z siedmioma asami i 14 pomyłkami. Dużo w tym elemencie wniósł Aleksander Śliwka (cztery asy). W ataku też był dobry (6/9), pomógł Kubiakowi (13/20) i Jakubowi Kochanowskiemu (8/11), Ale zwycięstwa do 17 i 19 mimo wszystko zakłamują obraz gry (np. bez większego echa może przejść słaba gra Kurka, który skończył tylko 5 z 17 ataków i niemal brak naszego bloku, bo tu zdobyliśmy tylko dwa punkty, a rywale sześć). Na słabą Kanadę po prostu wystarczyła poprawność sprowadzająca się głównie do ograniczenia liczby własnych pomyłek (po 10 w pierwszym secie w dwóch kolejnych popełniliśmy ich w sumie 11). Ponad tę poprawność nasz zespół raczej się nie wznosił.

Już w sobotę podopieczni Vitala Heynena zmierzą się z Francją, a w niedzielę z Rosją. W tej chwili są to najsilniejsze zespoły na świecie, więc Polaków czeka ciężka walka. 

Na środku Piotr Nowakowski i Jakub Kochanowski, na ataku Bartosz Kurek, na rozegraniu Grzegorz Łomacz, na przyjęciu Michał Kubiak i Aleksander Śliwka, a jako libero Damian Wojtaszek, bo Paweł Zatorski wciąż jeszcze leczy kontuzjowane plecy – to podstawowy skład Polski z meczu z Kanadą. Czy trener Heynen taki szykuje również na mecze mistrzostw świata? Wydaje nam się, że to raczej skład chwilowy, a od Belga wymaga się wystawienia samych najlepszych graczy, którzy przed najważniejszymi meczami będą mieli okazję nabrać sił i zgrać się. 



źródło: sport.pl  I  fotografie: sport.pl
 
 
Udostępnij na Facebooku