Żona zostawiła go z dziećmi na dwa dni...

Małgorzata
3 miesięcy temu
Żona zostawiła go z dziećmi na dwa dni...
8
FB Udostępnij na Facebooku
Każda kobieta, która jest matką chce być doceniona. Chce usłyszeć, że naprawdę dużo robi mimo, że inni powtarzają jedynie, że siedzi z pociechami w domu. A najbardziej chciałaby, aby jej mąż dostrzegł, jak dużą pracę wykonuje codziennie.
Pewna kobieta znalazła sposób, na to, aby zyskać podziw męża. Wystarczyły 2 dni, aby zobaczył, z jak dużym poświęceniem wiąże się całodobowa opieka nad dziećmi. Przeczytaj prawdziwy i wzruszający list młodego ojca do żony.

"Moja droga,
Dwa dni temu pokłóciliśmy się. Wróciłem z pracy zmęczony. Była godzina dwudziesta, a wszystko, co chciałem zrobić, to usiąść i obejrzeć mecz. Gdy cię zobaczyłem, byłaś zmęczona i w złym nastroju. Dzieci walczyły ze sobą, a niemowlę płakało, kiedy próbowałaś je uśpić. Usiadłem i włączyłem telewizor. 
 
- Jeśli nie chcesz, żebym cię zabiła, może zaangażowałbyś się bardziej w wychowywanie swoich dzieci? – powiedziałaś zdenerwowana i ściszyłaś telewizor. 

Odpowiedziałem ze złością: "Spędziłem cały dzień pracy, a ty mogłaś zostać w domu i bawić się w domek dla lalek". 

Nasza kłótnia się rozkręcała. Płakałaś, bo byłaś zła i zmęczona. Powiedziałem okrutne rzeczy. W końcu zaczęłaś krzyczeć, że dłużej tego nie zniesiesz. Wybiegłaś zapłakana z domu i zostawiłaś mnie samego z dziećmi. 
 
 
Musiałem zrobić im kolację, nakarmić i położyć do snu. Następnego dnia nadal nie wróciłaś, więc musiałem poprosić mojego szefa o wolny w pracy, aby zostać dziećmi. Miałem napady złości i płakałem. 


Przez cały dzień biegałem i nie miałem nawet chwili żeby iść pod prysznic. Musiałem w tym samym momencie podgrzewać mleko, ubierać dziecko i sprzątać kuchnię. Zrozumiałem, jak to jest być zamkniętym przez cały dzień w domu, nie rozmawiając z nikim przez ponad 10 lat. 

Nie mogłem zjeść spokojnie przy stole i cieszyć się posiłkiem, ponieważ ciągle musiałem biegać za dzieckiem. Doświadczyłem, czym jest fizyczne i psychiczne zmęczenie, gdy wszystko, o czym marzysz to sen przez co najmniej 20 godzin, ale musiałem się obudzić po 3 godzinach, ponieważ najmłodsze dziecko płakało. Przez dwa dni i dwie noce żyłem twoim życiem i mogę powiedzieć, że cię rozumiem. 
 
 

Rozumiem twoje zmęczenie. Rozumiem, że bycie mamą to stała ofiara. Rozumiem, że jest to dużo bardziej wyczerpująca praca niż siedzenie w dużej firmie przez 10 godzin i podejmowanie decyzji finansowych. Rozumiem twoje zdenerwowanie, kiedy rezygnujesz z pracy i wolności finansowej, aby być w domu dla swoich dzieci. Rozumiem tę niepewność, że bezpieczeństwo ekonomiczne nie jest zależne od ciebie, ale od twojego partnera. Rozumiem twoje poświęcenie, gdy rezygnujesz ze spotkań z przyjaciółkami, treningów i spokojnego snu. Rozumiem, jak trudne musi być siedzenie w domu i opiekowanie się dziećmi, kiedy czujesz, że brakuje ci tego, co dzieje się poza murami.  Rozumiem też twoje zdenerwowanie, gdy moja mama krytykuje sposób, w jaki wychowujesz nasze dzieci. Teraz już rozumiem, że bycie mamą oznacza podjęcie najważniejszego zobowiązania wobec społeczeństwa, którego nikt nie docenia, a ty nie otrzymujesz za to stosownej wypłaty. 

Piszę ten list nie tylko po to, aby poinformować cię, że za tobą tęsknię, ale też dlatego, że nie chcę, abyś przeżyła kolejny dzień bez bardzo ważnej informacji: 
"Jesteś bardzo dzielna, jesteś świetna w tym, co robisz i podziwiam cię za to".



źródło: mamotoja.pl  I  fotografie: mamamaj.pl
Udostępnij na Facebooku