Lewandowski o narodzinach córki

Małgorzata
2 miesięcy temu
Lewandowski o narodzinach córki
0
FB Udostępnij na Facebooku
Córka Roberta Lewandowskiego urodziła się na początku maja, o czym świeżo upieczeni rodzice poinformowali swoich fanów na Instagramie. Od tego momentu Ania swoją działalność motywacyjno-relkamową prowadzi głównie w mediach społecznościowych i z zaangażowaniem udziela się na blogu, gdzie publikuje wywiady z innymi mamami.
Wiele wskazuje na to, że Anna Lewandowska postanawia w swój blog zaangażować również panów. Sportsmenka zapowiedziała bowiem wywiady z udziałem ojców! Kto poszedł na pierwszy rzut? Oczywiście Robert Lewandowki.

W wywiadzie Robert wrócił wspomnieniami do porodu, który jak podkreślił był ciężki dla niego, a co dopiero dla jego żony. Powiedział też, co zostanie ojcem zmieniło w jego życiu.

"Oczywiście wspierałem Anię, cały czas do niej mówiłem, ale widząc, ile ją to kosztuje, ile wysiłku i bólu, ogarniała mnie niemoc. Chciałem pomóc, a nie wiedziałem, czy mi się udaje, czy dobrze robię, próbowałem wszystkiego, więcej nie mogłem, nie byłem w stanie, to mnie  jakoś zamykało –  chciałem coś więcej, coś jeszcze dla niej zrobić. Sytuacja była trudna: bezpośrednio po porodzie Ania wymagała dłuższej obserwacji lekarskiej, żeby można było stwierdzić, że wszystko jest ok. Potem, jak to minęło, było łatwiej, już nie bałem się tak, jak przez te pierwsze godziny. To, co razem przeszliśmy podczas porodu, bardzo nas wzmocniło na bardzo daleko w przód. I to, że wszystko się dobrze skończyło, było szczęściem."
 

 
Robert otwarcie przyznał, że jego córeczka pojawiła się na świecie to miał problemy z nawiązaniem więzi z Klarą. Według niego miał „małe pole manewru”, a to dlatego, że w pierwszych dniach życia dziecka zajmuje się nim głównie matka. Zmieniło się to dopiero wtedy, gdy zaczął funkcjonować z Klarą w domu.

"Wtedy uświadomiłem sobie, że coś się zmieniło. Na zawsze. Bo dziecko zmienia życie. My dla Klary zrobimy wszystko i chcemy dla niej jak najlepiej, ale staramy się też pozostać niesfiksowani tylko na dziecku, normalni. Chociaż wiadomo, że czasem emocje i ta miłość wygrywa i wariujemy."
 

 
Wielu fanów przez długi czas zastanawiało się, po kim Klara odziedziczyła charakter. Na to pytanie piłkarz również udzielił odpowiedzi. Według niego dziewczynka odziedziczyła charakter po obu rodzicach „po równo”. Metody wychowawcze Roberta i Ani jednak nieco się od siebie różnią.Mama jest tym rodzicem, który raczej rozpieszcza córkę i pozwala jej na więcej, ojciec wydaje się robić wszystko, aby nie dać się manipulacjom Klary. Oczywiście, nie brakuje w tym przypadku miejsc na ustępstwa, jak chociażby wspólny taniec z córką.

"Różnica jest, ale staraliśmy się, żeby nie była wielka. Pracowaliśmy nad tym, żeby zachować wszystko to, co działo się między nami przed Klarą. Skupienie na dziecku jest ogromne, ale nie zapominamy o rzeczach, które są dla nas ważne i cały czas wyciągamy nowe wnioski." - powiedział o relacji między nim, a Anią po pojawieniu się dziecka. 
 

Na koniec rozmowy Robert wrócił do tematu Ani. Chwalił ją i opowiadał, jak bardzo mu imponuje.

"To jaka jest zorganizowana, jak potrafi sobie poradzić zawodowo i prywatnie. Ona wszystko robi szybko. Wcześniej też tak było, ale jednak mając dziecko, to już nie jest takie oczywiste i łatwe, jej to zostało. To, w jaki sposób działa, jakie ma podejście do Klary, jak jej tłumaczy, jak do niej mówi, jak z nią rozmawia, jak nawiązuje z nią więź, to jest coś, co imponuje mi cały czas."



źródło: popularne.pl  I  fotografie: Instagram
Udostępnij na Facebooku