Julia Wieniawa o ostatniej kłótni z Antkiem Królikowskim

Małgorzata
3 miesięcy temu
Julia Wieniawa o ostatniej kłótni z Antkiem Królikowskim
6
FB Udostępnij na Facebooku
W ostatnim czasie media rozpisywały się o ostrej wymianie zdań Antka Królikowskiego i Julii Wieniawy. Para pokłóciła się przed wejściem do jednego z popularnych warszawskich klubów i atmosfera była naprawdę napięta. Teraz Wieniawa postanowiła skomentować tamtą sytuację.
O ostrej kłótni aktorskiej pary doniósł jeden z tygodników, który umieścił zdjęcia Wieniawy i Królikowskiego, pochłoniętych ostrą wymianą zdań. Powodem dramatu, jaki rozegrał się przed wejściem do klubu, miało być to, że aktor doskonale bawił się w towarzystwie innej dziewczyny, którą przytulał.
 
 

W pewnym momencie ponoć zrobiło się na tyle nieprzyjemnie, że aktor wyglądał na naprawdę wzburzonego.

"Uderzyłby ją, gdyby nie powstrzymał go jakiś człowiek stojący obok" - mówił fotoreporter "Twojego Imperium".

Na szczęście chłopak opamiętał się i po dokończeniu rozmowy Wieniawa mogła odjechać taksówką do domu. On za to został w klubie i bawił się dalej do późnej nocy. Od tamtej pory w mediach pojawiały się nowe plotki na temat ich związku.

Ponoć już od jakiegoś czasu między zakochanymi nie dzieje się najlepiej. Punktem zapalnym rzekomego kryzysu miało być to, że Wieniawa nie zezwoliła Antkowi na wprowadzenie się do jej nowego mieszkania i chce wciąż mieszkać sama.

W dodatku rozwijająca się kariera Wieniawy i to, że często przysłaniała Antka podczas wspólnych wyjść, sprawiły, że Antek czuł się gorszy. Gwiazdkę miały z kolei denerwować wieczne wahania nastroju Królikowskiego.

Do tej pory jednak ani Wieniawa, ani jej ukochany nie chcieli komentować tego, co o ich związku piszą media. Dopiero komentarz jednej z fanek pod zdjęciem Wieniawy sprawił, że celebrytka postanowiła wyjaśnić sprawę. 

"Dostałaś wpierdziel od Antka w końcu czy nie?" - spytała wprost jedna z komentujących dziewczyn.

"Tak, lejemy się nawzajem. Codziennie. Na przywitanie" - odpowiedziała jej ostro aktorka, a jej ukochany skomentował to jedynie uśmiechniętą emotikonką.

 

źródło: pomponik.pl  I  fotografie: pomponik.pl
Udostępnij na Facebooku