Drzemka w Japonii jest służbowym obowiązkiem

Małgorzata
tydzień temu
Drzemka w Japonii jest służbowym obowiązkiem
4
FB Udostępnij na Facebooku
Czasami ciężko jest wytrzymać 8 godzin w pracy. Przed przysypianiem ratujemy się kolejnymi kawami. Tymczasem w Japonii drzemka należy do służbowych obowiązków. Wiele firm zapewnia nawet zatrudnionym specjalne sypialnie z aromaterapią.

Drzemka w godzinach pracy to japoński sposób na walkę z bezsennością. Problem ten osiągnął tam już rozmiary epidemii. A niewyspany pracownik to pracownik zmęczony i nieefektywny. Jak podaje "The Guardian" straty dla gospodarki spowodowane bezsennością szacuje się na 138 mld dol. rocznie. Nic dziwnego, że pracodawcy postanowili zrobić wszystko, żeby zapewnić swoim pracownikom zdrowy sen. Nawet w godzinach wykonywania obowiązków służbowych.

"Drzemanie może znacznie poprawić czyjąś sprawność i wydajność, jak zrównoważona dieta i ćwiczenia" - stwierdziła Emiko Sumikawa, członkini zarządu jednej z firm, która zdecydowała się wprowadzić takie rozwiązanie. Aby zapobiec przepracowaniu zatrudnieni proszeni są o opuszczanie biur najpóźniej do godziny 21.

W Japonii powszechnym problemem jest karoshi, czyli śmierć z przepracowania. Rocznie dotyka ona ok. 10 tys. mieszkańców tego kraju. To naprawdę straszne. Pracoholizm w Japonii jest bardzo powszechny. Przeciętny Japończyk w ciągu miesiąca wyrabia ponad 100 nadgodzin. Zjawisko to najmocniej jest dostrzegane wśród pracowników umysłowych obejmujących wysokie stanowiska.

Firmy starają się zrobić wszystko, żeby odwrócić tę tendencję. Obowiązkowa drzemka w pracy to jeden ze sposobów, żeby uchronić personel przed przemęczeniem i zapewnić ludziom wystarczającą ilość snu. Część pracodawców ma nawet programy motywujące do wypoczynku. Zatrudnieni, którzy przesypiają odpowiednią liczbę godzin są nagradzani bonami. Japończycy śpią średnio tylko 6 godzin i 35 minut na dobę. To 45 minut mniej niż średnia międzynarodowa.

Drzemka w godzinach pracy za pozwoleniem szefa - to brzmi świetnie. I chociaż Polacy śpią więcej i pracują mniej niż Japończycy, też nie pogardzilibyśmy takim rozwiązaniem. Dodatkowe 20-40 minut snu w ciągu dnia mogłoby pozytywnie wpłynąć na efektywność wykonywanej pracy i znacznie podnieść motywację. Na pewno byłoby również zdrowiej, gdybyśmy zamiast na kolejną kawę, w przerwie udawały się na drzemkę.



źródło: ofeminin.pl  I  fotografie: ofeminin.pl

Udostępnij na Facebooku