Poroniła w czwartym miesiącu. To co usłyszała od lekarza było okrutne

Małgorzata
2 tygodni temu
Poroniła w czwartym miesiącu. To co usłyszała od lekarza było okrutne
5
FB Udostępnij na Facebooku
Wiele kobiet zachodząc w ciążę przepełnia radość i od samego początku wyobrażają sobie,jak to będzie,gdy ukochane dziecko zjawi się na świecie. Niestety, niektóre z nich tracą upragnione Maleństwa jeszcze w ciąży.
Sharran Sutherland z Fair Grove w stanie Missouri ma już jedenaścioro dzieci. Zawsze chciała mieć dużą rodzinę, dlatego, gdy dowiedziała się, że jest w kolejnej ciąży, była przeszczęśliwa.

40-latka w 14. tygodniu ciąży poroniła. O tym, co ją spotkała miała potrzebę napisać w social mediach, ale nie tylko na tym się skończyło. Opublikowała także zdjęcia swojego dziecka, którego nie będzie dane jej wychować… Chciała w ten sposób poradzić sobie z bolem i rozliczyć z tym,co ją spotkało.

"Poroniłam. To cios w samo serce, ale jestem wdzięczna, że moje dziecko pojawiło się w moim życiu. Jest ważne i zawsze będzie. Wiem, że to, co robię, nie każdemu może się spodobać, ale chciałam tylko pokazać, że dziecko w 14. tygodniu ciąży nie jest bez osobowym tworem. To człowiek!

Nie chciałam, aby moje dziecko było potraktowane jako „odpad medyczny”, dlatego razem z moim mężem zdecydowaliśmy się wziąć je ze sobą do domu. Po tygodniu pochowaliśmy je w naszym ogrodzie.

Mimo że ważyło zaledwie 0,02 kilograma i mierzyło 10 centymetrów, dla nas było i jest przede wszystkim człowiekiem"

 

"Mam nadzieję, że dzieląc się zdjęciami mojego najdroższego synka, sprawię, że niejedna kobieta, która rozważa aborcję, zastanowi się nad tym i pozwoli swojemu dziecku żyć.

Odmówiono mi tego, aby pochować mojego syna, ponieważ prawnie nigdy nie był… dzieckiem czy człowiekiem. Zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych płód staje się dzieckiem dopiero w 20. tygodniu.

Jak można tak powiedzieć o istocie, która wyglądała jak człowiek? A mój lekarz moje dziecko nazwał odpadem medycznym. Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Miał uszy, język, rączki, nóżki, usta… W tych wszystkich książkach, w których opisane jest to, jak wygląda płód w danym tygodniu, nie widziałam nigdy podobnego zdjęcia… Kiedy kobieta traci swoje nienarodzone dziecko, nie jest w stanie rozpaczać tak jak kobieta, która urodziła dziecko, które umiera po urodzeniu – wiem o tym, ale moje serce jest przepełnione cierpieniem.

Jakby to miało wyglądać? Miałabym pozwolić na to, aby ktoś rozszarpał mojego syna?! Lekarz powiedział, że możemy go wyrzucić, jak odpad medyczny, lub możemy zadzwonić do domu pogrzebowego… Byłam tak wściekła, że ktoś nazwał moje dziecko ODPADEM.

Czułam, że pogrzeb może być czymś, czego nie chcę przeżywać. Nie wiedziałam, co robić i stanęłam przed tą decyzją. Moje dziecko zostało pochowane w ogrodzie, tak jak powinno być. Wcześniej zrobiliśmy odcisk jego rączek i nóżek. Mój mąż i ja dyskutowaliśmy o tym, jak zakopać go w donicy wypełnionej hortensjami, która rośnie każdego roku – tak też zrobiliśmy"




źródło: popularne.pl.  I fotografie: popularne.pl

Udostępnij na Facebooku