Jej brzuch rósł, ale okazało się, że to nie ciąża a... choroba!

Małgorzata
1 miesięcy temu
Jej brzuch rósł, ale okazało się, że to nie ciąża a... choroba!
4
FB Udostępnij na Facebooku
Emily Catterall to młoda kobieta, która w pewnym momencie swojego życia z rozmiaru 36 bardzo szybko przybrała na wadze do rozmiaru 42. Przyczyny tego zjawiska nie była w stanie wyjaśnić. Najgorsze okazało się to, że wyglądała jak przyszła matka. Jej brzuch urósł do ogromnych rozmiarów.

Oprócz zmian fizycznych Emily miała też inne dolegliwości. Były to wzdęcia, ból brzucha i problemy żołądkowe. Przez nie nie mogła spać. 24-latka musiała też wymienić garderobę. W efekcie coraz bardziej narastała w niej frustracja.

Emily uważnie przyglądała się zmianom, które w niej zachodziły. W końcu zauważyła, że wzdęcia następują głównie po południu. Kobieta powiązała je ze spożywanymi produktami. Kolejnym sygnałem, który naprowadził ją na właściwy trop, było burczenie żołądka podczas biegania z koleżanką. To ona stwierdziła, że Emily musi mieć problem z pracą układu pokarmowego. Dziewczyna czym prędzej poszła do lekarza.

Stwierdzono u niej refluks. Emily zaczęła zażywać lekarstwa i wyeliminowała z diety nabiał oraz gluten. Niestety na niewiele się to zdało. Zdesperowana dołączyła do grupy Weight Watchers i zwróciła się z prośbą do osób obserwujących ją na Instagramie. Zapytała, czy ktoś ma pomysł, jak rozwiązać jej problem. Zgodnie z sugestią postanowiła zrobić domowe testy na nietolerancje pokarmowe. Dzięki nim zrezygnowała ze składników, które negatywnie wpływały na jej wagę. Były to: jaja, drożdże, mleko i wołowina. Po kilku miesiącach Emily mogła już zakładać ubrania w rozmiarze 38.



źródło: papilot.pl  I  fotografie: papilot.pl

Udostępnij na Facebooku